Total Pageviews

Sunday, June 10, 2012

Annyeong ~

Ehhh... Dzień był, a właściwie nadal jest, wyczerpujący xP Co prawda, wstałam o 14 ... ( xDD ) Ale potem musiałam biec do Galerii Mokotów na spotkanie z moją koleżanką :3 Zziajana dotarłam na miejsce i zahaczyłyśmy o McDonald. Był dość spory ruch, jak na GM. Moją uwagę przykuł bardzo podejrzanie wyglądający młody człowiek. A tak dokładniej, jego zachowanie. Myślałam, że mnie szlak trafi jak zaczął marudzić, że nie dostał ciastka ._. Widzi, że jest dużo klientów, a dziewczyny, które obsługiwały uwijały się w pocie czoła, ale ten musiał jeszcze dodać swoje trzy grosze -.- Nie lubię takich ludzi. Potem chodziłyśmy po kilku sklepach, weszłyśmy do Empik'a... Jeszcze trochę się pokręciłyśmy i powygłupiałyśmy, a później do domu... Tak czy owak, spotkanie było udane :) Stwierdzam też sklepy Cubus i New Look są naprawdę interesujące *-* W tym pierwszym są śliczne bluzy ^^ To znaczy, że trzeba w najbliższym czasie poczynić zakupy :D Muszę się także udać do biblioteki i zobaczyć czy nie ma tam żadnych książek o Korei. Jeśli nie, to będę zamawiała w wydawnictwie "Kwiaty Orientu", mają swoją stronę internetową, serdecznie zapraszam ^^ :D Mam ochotę nabyć "Zaproszenie na Kimchi" Leny Świadek ( http://lenaswiadek.com/2011/07/26/zaproszenie-na-kimchi/ ) i "W Korei" Anny Sawińskiej (tutaj blog tej pani :http://wkorei.blogspot.com/ ). Ogólnie rzecz biorąc, myślę, że potrzebuję więcej czytać. Chcę przeżywać przygody wczytując się w słowa na kartkach, bo naprawdę to lubię. Ostatnio po prostu brakuje mi czasu. Idąc dalej, czeka mnie podjęcie trudnej decyzji. Znaczy, dla wielu osób może się to wydać błahostką, jednak dla mnie jest to problem sporej wagi. Moja trenerka zaproponowała mi jakiś czas temu start w Olimpiadzie Młodzieży. Wszystko super, bosko... Wiem, że może mi to dużo dać i będzie to przygoda, której raczej nie będę żałować. Jednak... Boję się, że nie poradzę sobie z treningami, które mają być codziennie, że zawalę inne sprawy. Boję się, że pomimo wysiłku jaki w to włożę, nie wyjdzie mi. No i oczywiście, obawiam się tremy. Czyli mam obawy przed porażką... Blee :P A mówiłam, że umiem przegrywać ... Oprócz tego, nie widzę żadnej przyjemności w startowaniu w zawodach. Dla mnie nic atrakcyjnego. Nie lubię tego typu rywalizacji, zdobywania miejsc, podniosłej atmosfery ~ Po prostu NIE. I koniec, o. xD Wiąże się to jeszcze z kilkoma innymi rzeczami, o których nie będę pisać :) Mam dać odpowiedź do jutra... Omo, nie wiem co robić T^T

Na dworze właśnie pada deszcz, wręcz leje. Mam ochotę wyjść na dwór. I chyba to zrobię ^-^ 

Mam nadzieję, że Wam najbliższy okres minie dużo przyjemniej niż mnie :P

No comments:

Post a Comment